Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2025

Horyzont

Obraz
  Długo mnie tu nie było... a że ADWENT, to zazwyczaj lubię coś tutaj napisać...  Patrzę! a tu nie dokończony post z 5 października... właściwie dodałam zdjęcia, ale nic nie napsałam...  Dokończę dzisiaj, bo to co, tego dnia było dla mnie ważne, wciąż porusza moje serce. Jest bardzo aktulane i bardzo rezonuje z tym, co mam w sercu.  Wracałam z Tomaszem z Taunton i zatrzymaliśmy się w przypadkowym miejscu. Był bardzo wietrzny dzień. Szliśmy w stronę morza zupełnie niespodziewając sie niezwykłego widoku. Przepiekne klify, wiatr i wzburzone fale! Potęga żywiołu! Wiatr był tak silny, że trudno było utrzymać równowagę. Nie mogłam oderwać wzroku od horyzontu... myśli o tym, czego jestem cześcią wprawiały mnie w zachwyt i wzruszenie... chciałam tam tak stać i stać...  Wieczorem Tomasz przysłam mi zdjecie... na pierwszy rzut oka wygląda bardzo zwyczajnie... droga... sucha trawa,na horyzoncie ledwo widoczny człowiek (ja)... ogarnęło mnie wzruszenie... bo wiem na co patrz...